Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mrówkojad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mrówkojad. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

w ZOO

Wczoraj spontanicznie wybraliśmy się do Zoo.
Rekin straszył:

 Mrówkojady niestety spały (moje ulubione goryle też):
 Żyrafy niespecjalnie wyciągały szyje w górę:
 Kameleon:
 Waleczne pawiany:
Ponad roczny nosorożec jest ciągle dzidziusiem, pije mleczko:

 Na placu zabaw fajnie:

 "Tu tu":
Było super.

piątek, 7 marca 2014

mrówkojad

przedstawiam dziś książkę, która zainspirowała Babusię do stworzenia mrówkojada, nowego przyjaciela Stefanita, którego zdjęcie już wcześniej zamieszczałam.
książkę jednego z moich ukochanych wydawnictw, ZAKAMARKI.
"Dziwne Zwierzęta" szwedzkiej autorki Lotty Olsson z ilustracjami Marii Nilsson Thore.
coż, że ze Szwecji?
no wspaniale! jesteśmy wielkimi fanami literatury stamtąd pochodzącej.
jak widać po okładce rozgryzamy tę lekturę z każdej chyba możliwej strony.

Mrówkojad-pierwowzór i tajne notatki Babki-dziergatki:)



mrówkojad wydał się sobie dziwny, co gorsza, zdał sobie też sprawę, że najprawdopodobniej jest dziwniejszy od innych...nie było to dla niego przyjemne uczucie...
jego przyjaciółka orzesznica, prawdopodobnie jedna z najbardziej normalnych zwierząt, chcąc go pocieszyć uzmysłowiła mu, że gdzieś tam na pewno są inni dziwni.
i wtedy powstał pomysł zwołania "konfrencji":
orzesznica podeszła do sprawy informacji w bardzo nowoczesny sposób:



nie będę już zdradzać, co z tego wszystkiego wyniknęło...
jedynie, że  przekaz jest filozofczno-pozytywny i że można się dowiedzieć kilku ciekawostek o "dziwnych" zwierzętach:
albo dowiedzieć się o istnieniu takich, o których się wcześniej nie wiedziało:
a i jedno małe zastrzeżenie(ostrzeżenie) mam do postaci żuka gnojowego, troszkę go cenzurujemy:
polecam dla dzieci w wieku 3+:
choć i mniejsi mogą czerpać przyjemność ze wspólnego czytania:
i obcowania z pięknymi ilustracjami:









czwartek, 27 lutego 2014

łezka w oku

Stefanito skończył rok!

nieoficjalny tort-prowizorka
prezent od Babusi, nieprowizoryczny, czekał na niego już od dawna, ręcznie robiony, inspirowany pewną postacią literacką.