Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muminki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muminki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 sierpnia 2014

Muminkowa Bajeczka

W domu moich Rodziców mieszkają takie miłe stworki, które świętowały dziś setne urodziny tej, która powołała je do istnienia.


"Dawno temu był sobie Muminek, który się całkiem cieszył.
A potem nie było Muminka, bo z Włóczykijem poszedł do domu.
Dawno temu był sobie nieprawdziwy człowiek, który nazywał się cukierek,
 a potem Olbrzym Stefan zjadł tego.
I co Stefan? Śmieszna bajka?"

  -Róża Tołłoczko




Muminek Róży i słowa bajki dla Stefana, które pośpiesznie notowałam na czymkolwiek (mam nadzieję, że moja Mama się nie obrazi za zapisanie jej koperty z rachunkiem:)

Dodaj napis

niedziela, 13 lipca 2014

Wakacje vol.1

Tydzień naszych małych wakacji minął nam bardzo szybko.
Mieszkaliśmy w drewnianym domku w pobliżu lasu. Przez kilka dni byłam z dziećmi i moimi Rodzicami. Potem  Rodziców "wymieniła" moja siostra, która przejęła ważną funkcję strażniczki ognia. Korzystałyśmy tam z pieca z fajerkami, na którym przygotowywałyśmy większość posiłków. Tak więc umiejętność rozpalania ognia była kluczowa, a muszę z przykrością przyznać, że nie mam do tego smykałki. Podtrzymywanie ognia i gotowanie to jeszcze, ale rozpalenie...z moja ciekawską Trójką, a w szczególności Stefanitem rozkręcającym się w chodzeniu, było dla mnie niewykonalne. Nie wiem, jak dawniej kobiety sobie radziły... W każdym razie moja siostra ma to coś i cierpliwie wzniecała ogień, który nas przyjemnie dogrzewał w chłodnej końcówce czerwca. Ja rekompensowałam jej nieco ten trud (w każdym razie taką mam nadzieję) stojąc na zmywaku.

Lekturą wyjazdu były Muminki. Pamiątki od Dziadka podkręcały nam klimat i urozmaicały zabawy.
To co robiliśmy postaram się jeszcze opisać w najbliższych postach.
Teraz tylko wspomnę naszą antyprzygodę wyjazdu, którą była podróż do szpitala z podejrzeniem złamanej rączki Stefana (wyglądała jak nadmuchana gumowa rękawiczka). Na szczęście okazało się, że to reakcja alergiczna na ugryzienie jakiegoś niezidentyfikowanego robala. Fenistil i wapno natychmiast pomogły. Wszystko dobrze się skończyło, ale było trochę nerwów.